Wszystkie trójmiejskie śledztwa prowadzone w sprawie nocnych klubów Cocomo zakończyły się umorzeniem lub odmową wszczęcia. - Sytuacja jest patowa - przyznają prokuratorzy.
Pierwsze śledztwo prokuratura w Sopocie wszczęła w maju ub.r. Od tego momentu prowadziła ich osiem. Wśród zawiadamiających byli Polacy oraz obcokrajowcy. W maju zostało umorzone ostatnie z nich. - Umorzenie nastąpiło wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa - mówi Katarzyna Mosakowska, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej w Sopocie. - W postępowaniu karnym dowody muszą być niezbite. Tutaj mieliśmy zawiadamiających, którzy twierdzili, że zostali oszukani, i zeznania obsługi lokalu, która zapewniała, że transakcja się odbyła. Nie byliśmy w stanie zweryfikować, czy osoby te zostały oszukane, czy też dokonywały płatności dobrowolnie.
Strona poświęcona dla wszystkich , którzy zostali oszukani przez firme Event . NIECH WSZYSCY " oszukani " podzielą się informacjami na temat tej firmy i złodziei jacy tam pracują.
wtorek, 24 czerwca 2014
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Promotorki Cocomo: "Córki diabła", 100 zł kary za brak makijażu
- Najniższa kara to 100 zł. Dostała ją koleżanka, ponieważ chciała skończyć pracę wcześniej z powodu bólów menstruacyjnych. Nazywano nas prostytutkami. Osoby wierzące mówiły, że jesteśmy córkami diabła, bo kolor, jaki dominuje w klubie - czerwień - wyraźnie do niego nawiązuje - opowiada była promotorka, czyli dziewczyna z parasolką naganiająca klientów do Cocomo
Nocne kluby sieci Cocomo działają w kilkunastu miastach całej Polski. Zazwyczaj w najbardziej reprezentacyjnych miejscach - w Gdańsku (w bocznej od ul. Długiej), w Sopocie (w pobliżu ul. Bohaterów Monte Cassino - na Powstańców Warszawy), w Krakowie już dwa Cocomo są na Drodze Królewskiej. W Lublinie klub mieści się na deptaku przy Krakowskim Przedmieściu 26.
Nocne kluby sieci Cocomo działają w kilkunastu miastach całej Polski. Zazwyczaj w najbardziej reprezentacyjnych miejscach - w Gdańsku (w bocznej od ul. Długiej), w Sopocie (w pobliżu ul. Bohaterów Monte Cassino - na Powstańców Warszawy), w Krakowie już dwa Cocomo są na Drodze Królewskiej. W Lublinie klub mieści się na deptaku przy Krakowskim Przedmieściu 26.
niedziela, 4 maja 2014
Odbiorą klubowi Cocomo licencję za podawanie drinków nietrzeźwym?
Poznańscy urzędnicy chcą odebrać klubowi go-go Cocomo zezwolenie na sprzedaż alkoholu za podawanie drinków nietrzeźwym.
Nocne kluby Cocomo działają w kilkunastu polskich miastach, zwykle w reprezentacyjnych miejscach. W Poznaniu to Stary Rynek, gdzie Cocomo prowadzi dwa kluby. Ich znakiem rozpoznawczym są dziewczyny z różowymi parasolkami, które spacerują przed wejściem i werbują klientów.
Nocne kluby Cocomo działają w kilkunastu polskich miastach, zwykle w reprezentacyjnych miejscach. W Poznaniu to Stary Rynek, gdzie Cocomo prowadzi dwa kluby. Ich znakiem rozpoznawczym są dziewczyny z różowymi parasolkami, które spacerują przed wejściem i werbują klientów.
środa, 30 kwietnia 2014
COCOMO - OSTRZEŻENIE
Fakty:
Polazłem jak ta pizda do tego jebanego Cocomo. Wiedziałem że idę do paszczy lwa, więc zaopatrzony tylko w gotówkę, stary telefon na kartę i bez dokumentów. Pani z różową parasolką zachęciła, wprowadziła, usiadłem, zamówiłem piwo, zaraz jak pająki obsiadły mnie to jedna kelnerka, to druga, wyuczone formułki, tu taki drink, tu owaki, z racji tego że się swego czasu włóczyłem po takich klubach spływa to mnie jak po kaczce.
wtorek, 29 kwietnia 2014
Sędzia o kliencie Cocomo: upił się na własne życzenie
Sędzia nie miał litości dla klienta, który w Cocomo wydał milion złotych: upił się na własne życzenie, dostał to, za co zapłacił, a teraz boi się konsekwencji.
Dwa tygodnie temu poznańska prokuratura postawiła zarzuty oszustwa pięciu pracownicom Cocomo. Chodzi o sprawę dyrektora prywatnej spółki z branży metalurgicznej, który w poznańskim klubie tej sieci wydał blisko milion złotych. Bawił się tam w towarzystwie kolegów i klubowych tancerek, płacił służbową kartą bankową bez limitu. Opisywaliśmy to w "Wyborczej".
Zdaniem prokuratury mężczyzna nie był świadomy tego, co robi, a pracownice klubu to wykorzystały. Prokurator domagał się dla nich aresztu, ale sędzia Sławomir Szymański nie dopatrzył się w działaniu pracownic przestępstwa. Poznaliśmy treść pisemnego uzasadnienia decyzji sędziego.
Dwa tygodnie temu poznańska prokuratura postawiła zarzuty oszustwa pięciu pracownicom Cocomo. Chodzi o sprawę dyrektora prywatnej spółki z branży metalurgicznej, który w poznańskim klubie tej sieci wydał blisko milion złotych. Bawił się tam w towarzystwie kolegów i klubowych tancerek, płacił służbową kartą bankową bez limitu. Opisywaliśmy to w "Wyborczej".
Zdaniem prokuratury mężczyzna nie był świadomy tego, co robi, a pracownice klubu to wykorzystały. Prokurator domagał się dla nich aresztu, ale sędzia Sławomir Szymański nie dopatrzył się w działaniu pracownic przestępstwa. Poznaliśmy treść pisemnego uzasadnienia decyzji sędziego.
Przede wszystkim ty
Spotykamy się w samochodzie, odbieram ją z klubu i zawożę do mieszkania, czasem zasypia w aucie, a czasem wsiada, puszcza głośno muzykę i śpiewa, a kiedy odbieram ją rano, to w ogóle nie ma z nią rozmowy.
E-mail od Maćka: „Mam do ciebie kilka pytań. Oczekuję prawdy”.
Pytań do mnie? O co?
Maciek: „O pracę w go-go, wiem, że zbierasz materiały do tekstu. W jednym z klubów pracuje moja dziewczyna. Wiem, że nie mówi mi całej prawdy. Po pracy widzę ją z siniakami, pijaną, czasami po innych używkach. Chciałbym się dowiedzieć, jakie masz informacje na temat pracy w tych klubach. Pozdrawiam”.
Stereotyp
Moje informacje są w teczce grubej na dwa palce. Przerzucam na chybił trafił
E-mail od Maćka: „Mam do ciebie kilka pytań. Oczekuję prawdy”.
Pytań do mnie? O co?
Maciek: „O pracę w go-go, wiem, że zbierasz materiały do tekstu. W jednym z klubów pracuje moja dziewczyna. Wiem, że nie mówi mi całej prawdy. Po pracy widzę ją z siniakami, pijaną, czasami po innych używkach. Chciałbym się dowiedzieć, jakie masz informacje na temat pracy w tych klubach. Pozdrawiam”.
Stereotyp
Moje informacje są w teczce grubej na dwa palce. Przerzucam na chybił trafił
czwartek, 24 kwietnia 2014
W Cocomo rządzą żądze
Jesienią ub. roku na Starym Rynku zaczepiła mnie sympatyczna dziewczyna z różową parasolką. Poczułem się wyróżniony podwójnie, bo szedłem w grupie innych samców, a dziewczyna zagaiła mnie jeszcze po angielsku.
Moje zsamczenie narastało, gdy wymieniała rozrywki Cocomo. Przyjechała z małej miejscowości z dzieckiem, a praca z parasolką pozwalała jej wynająć mieszkanie. Zdradziła też, że ma prowizję od każdego zwabionego klienta, więc życzyłem jej wielu bogatych, zepsutych do głębi DNA samców.
Moje zsamczenie narastało, gdy wymieniała rozrywki Cocomo. Przyjechała z małej miejscowości z dzieckiem, a praca z parasolką pozwalała jej wynająć mieszkanie. Zdradziła też, że ma prowizję od każdego zwabionego klienta, więc życzyłem jej wielu bogatych, zepsutych do głębi DNA samców.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)